Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kryminał. Pokaż wszystkie posty

73. Trzy billboardy za Ebbing, Missouri (Three Billboards Outside Ebbing, Missouri) 2017

reż. Martin McDonagh

Matka zamordowanej dziewczyny z Ebbing wynajmuje 3 billboardy by wymusić śledztwo.


Wszystkie superlatywy zostały powiedziane w ostatnich miesiącach i tak naprawdę nie wiem co nowego mogę o tym filmie napisać. Jestem pod wrażeniem historii i budowania napięcia. Ostatnio bardzo lubię kryminały i true crime a "Trzy billboardy..." fantastycznie zaspokoiły moje potrzeby w tej kwestii.
Film przedstawia smutną i straszną historię jednocześnie trzymając się rzeczywistości, która nawet w obliczu tragedii nie jest (nomen omen)  śmiertelnie poważna.
Postacie są świetnie napisane, szczególnie zły glina (Sam Rockwell), którego aż ma sie ochotę wziąć i skopać, taki jest beznadziejnie bezczelnie głupi :D 

Poza tym gdy w jednym filmie jest Frances oraz Woody to chyba nie można się bać że będzie coś nie tak.

41. War on Everyone 2016

reż. John Michael McDonagh

Dwóch, dość specyficznych, policjantów z Nowego Meksyku i niespodziewanie poważna sprawa do rozwiązania.


"War on Everyone" to drugi film, który udało mi się obejrzeć w tym roku na Berlinale. Film raczej na pewno nie doczeka się polskiej premiery kinowej, a szkoda, bo jest zdecydowanie wart zobaczenia.

McDonagh w mistrzowski sposób łączy ze sobą komedię i dramat. Mamy kryminał, mamy trochę czarnego(-ish) humoru.
Obsada mnie urzekła do reszty. Policjanci (Pena i Skarsgard) tworzą świetny duet, chce się ich oglądać i oglądać (trochę nawet było dla mnie za mało ich interakcji). Czarne charaktery, również duet (James i Jones) są, zresztą podobnie jak nasi protagoniści, przeciwieństwami. Pierwszy wywołuje w damskiej części widowni miękkie kolana (co najmniej ;)), drugi, ze swoją ciut damską aparycją trochę odpycha. Ma w sobie coś obrzydliwego, coś z Jokera? Nie umiem tego opisać. Ale tworzy to świetną atmosferę.

Film bawi, ale z minuty na minutę porusza poważniejsze tematy, dzięki czemu świetnie zagrani Terry i Bob, "pierdołowaci" policjanci, zyskują w naszych oczach.

Jednym słowem - film na miarę tak poważnego festiwalu.

27. Pokusa (The Paperboy) 2012

reż. Lee Daniels

Dziennikarz Ward James po latach wraca do rodzinnego miasta aby przeprowadzić śledztwo w sprawie morderstwa. Wraz z bratem Jackiem i Charlotte - kobietą korespondującą z podejrzanym stara się poznać sprawę bliżej.



Okej, film zdecydowanie niedoceniony, patrząc na oceny i recenzje zamieszczane w sieci.
Thriller trzyma w napięciu od samego początku do ostatniej klatki. Gorący klimat Florydy został sfilmowany w taki sposób, że oglądając czujemy na sobie ten żar i lepki pot. Do tego dawka obrzydliwego erotyzmu, który bynajmniej nie ma nas zainteresować w zdrowy sposób; raczej pokazuje zwierzęcą naturę Hillary'ego, w którego wcielił się John Cusack (don't jugde me).
Nicole nie zaskakuje, ale głównie dlatego, że wiemy jak jest zdolna i taka kreacja po prostu nie mogła jej nie wyjść. 
Natomiast jeśli ktoś jeszcze nie wierzył w talent Zaca Efrona to jest to pozycja obowiązkowa. Mam nadzieję, że koniec końców pozbędzie się łatki disneyowskiej, a taką pracą jak w "The Paperboy" powinien to zdziałać bardzo szybko (cała masa ludzi nadal się z niego śmieje i nie wiem czy oni w ogóle próbują obejrzeć coś więcej niż HSM. Z resztą HSM był całkiem dobrym filmem). 
Jestem również przekonana, że Matthew McConaughey jest stworzony do właśnie takich ról (co ostatecznie wszystkim udowodnił w "Dallas Buyers Club") a nie do ról amanta. Bo choć jest przystojny na zabój szkoda marnować taki talent na papkę serwowaną na maratonach dla kobiet itp.
Ogólnie film jest brutalny. Taki prawdziwie brutalny; choć bardzo dużo przemocy tam nie znajdziemy (ale gdy jest to się nie cackają), to pozostawia w nas dziwne uczucie odrazy wobec człowieka i tego co jest w stanie zrobić. Pozycja obowiązkowa, ale tylko dla wytrzymałych.

23. Bardzo poszukiwany człowiek (A Most Wanted Man) 2014

reż. Anton Corbijn

Młody Czeczen Issa przyjeżdża do Hamburga wzbudza podejrzenia niemieckiego kontrwywiadu. Przekonana o jego niewinności prawnik Annabel Richter chce mu pomóc.



Oczekiwałam czegoś o bardziej "amerykańskiej" dynamice; przepadam za thrillerami kryminalnymi, bo mają to coś co wciąga i dzięki czemu dwugodzinny film wydaje się trwać dziesięć minut. Tutaj jednak postawiono na europejską narrację, przez co od samego początku trzeba uważnie oglądać i myśleć. Dla mnie jest to trochę męczące, szczególnie gdy thriller jest, tak jak tu, polityczny i muszę nadążać.

Aktorsko na bardzo wysokim poziomie. Jeżeli patrząc na taką gwiazdorską obsadę obawiacie się efektu (bo często co za dużo to niezdrowo, wszyscy o tym wiemy), to tu nie ma się czego bać. Wszyscy dali radę.

Pomijając to, że dla mnie osobiście film był po prostu trudny w odbiorze - za bardzo musiałam się skupiać żeby zrozumieć i wręcz się tym zmęczyłam - jest naprawdę godny polecenia. Szczególnie dla ambitniejszych widzów (czyli w przypadku tego gatunku nie dla mnie). Na mojej mamie, filmowej wyjadaczce zrobił naprawdę duże wrażenie.

7. Wolny Strzelec (Nightcrawler) 2014

reż. Dan Gilroy

Lou Bloom za wszelką cenę chce znaleźć pracę. Któregoś dnia przejeżdżając obok miejsca wypadku wpada na pomysł by amatorsko filmować wydarzenia i sprzedawać te materiały lokalnej telewizji.


Jest... dziwnie. Jako widz od razu czuję niepokój i nieufność wobec głównego bohatera. Z minuty na minutę jestem coraz bardziej przekonana o jego niepoczytalności.
Wszystko, cała akcja skupia się na nim i jego obsesji, choć trudno ją nazwać.
Obsesja pieniądza?
Czy sensacji?
Czy może najbardziej mu zależy na sławie i uznaniu?

A ja myślę, że on po prostu był walnięty.
Tyle.